26 września 2016

[17] Recenzja: "Ostatnia Spowiedź" (Tom I)

Nina Reichter - "Ostatnia Spowiedź"

Wydawnictwo: Novae Res
Rok wydania: 2012
Liczba stron: 380

"Zauważyła pogrzebowy kolor, a nie dostrzegła mojej grobowej miny?"

Pełna napięcia, romantyczna opowieść o miłości w szponach show biznesu. Poznaj tom I cyklu Ostatnia spowiedź. Bradin Rothfeld jest dziewiętnastoletnim rockmanem. Kobiety w całej Europie wzdychają do jego brązowych oczu i cudownej, niemal dziewczęcej urody. Wracając z trasy koncertowej Brade spóźnia się na przesiadkę i spędza noc na opustoszałym lotnisku. Jeszcze nie wie, że będzie to najdziwniejsza noc w jego życiu. Spotyka wtedy Ally Hanningan. Tajemniczą Amerykankę, która go nie rozpoznaje. Spędzają ze sobą kilka magicznych, niezapomnianych godzin. A późnej wspaniała noc się kończy. I oboje już wiedzą, że nie spotkają się więcej. Nigdy więcej. Bo zbyt mocno czują, co rodzi się między nimi.

***

Gdy w bibliotece zauważyłam tę książkę, od razu wzięłam ją do ręki i wypożyczyłam. Miałam co do niej wysokie wymagania, ponieważ słyszałam o niej same dobre rzeczy. Niestety, zawiodłam się na niej.

"Spokój to pewność, że pochwycisz moją rękę, gdy wyciągnę ją do ciebie."

Bardzo denerwowała mnie główna bohaterka. Ona sama nie wie czego chce. Ugh... to jest strasznie wkurzające. Bradin tak bardzo się stara, a ta głupia Ally... Och, nie chcę spojlerować.
Bradin jest wspaniałym chłopakiem, gra w zespole. Każda dziewczyna chciałaby mieć takiego chłopaka. Może trochę powiem o bracie Bradina? Tak, to dobry pomysł. Tom jest starszym bratem Brada i gdyby nie to, że jest o dwa lata od niego starszy i ma blond włosy, mogliby uchodzić za bliźniaków! Uwielbiam Toma za to, że był wredny dla Ally (czy wspominałam, że jej nie lubię?). ale zmienił się w stosunku do niej... 
Ally jest kurcze jak wrzód na tyłku.
Za to Christopher nie szczędził głupjutkiej Al. Christoph chyba będzie moją ulubioną postacią! 
Matka Al to już w ogóle mnie dobija, ale nie będę o niej mówiła, bo nie chcę nikomu zaspojlerować. 
Okej, koniec o postaciach. Czas na fabułę.
Raczej każda dziewczyna ma jakiegoś idola, z którym chciałaby być (a przynajmniej ja tak mam). To jest taka historia, tylko że główna bohaterka nie znała Bradina, ani jego zespołu, więc łatwo mógł ją okłamać..

"Pytasz, dlaczego płaczę? Nie pytaj. Popatrz w moje oczy. A jeśli zobaczysz tam siebie, po prostu odejdź."


Pomysł na książkę nie jest jakiś oryginalny. Za przeproszeniem; każdy głupi mógłby napisać książkę o takiej fabule. Pomimo tego, że fabuła jest banalna (?), książka była dobra. Szybko i przyjemnie się ją czytało.
Na pewno sięgnę po dwa następne tomy tej trylogii. Mam nadzieję, że Bradin po tym co stało się na końcu książki, no wiecie... (a przynajmniej wiedzą ci, którzy czytali). Trochę było mi smutno ze względu na to zakończenie. Gdyby to było w Gabrielle, to co innego. Pewnie w ogóle by mi nawet przez sekundę smutno nie było. 
Końcówka rozwaliła system!
Oceniam tę książkę na 6/10, ponieważ Ally.. chyba nie muszę wam wspominać co o niej myślę oraz ze względu na banalną fabułę. Ta ocena i tak jest wysoka!

"Jak się czujesz, kiedy wiesz, że coś tracisz? Uciekasz od tego biegiem czy stąpasz powoli?"


Nie zrażajcie się moją oceną odnośnie tej książki. Większości ludzi się podobała, tylko ja jestem jakaś dziwna. Nie rozumiem fenomenu tej książki, nie rozumiem co ma tytuł do treści. Nic nie rozumiem, chyba jestem za głupia.

Ocena: 6/10


Czytaliście tę książkę? Podobała wam się?
Do następnego! 

2 komentarze:

  1. Bardzo dobra historia, chociaż późniejsze tomy są mniej ciekawe ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. to raczej nie jest pozycja dla mnnie

    OdpowiedzUsuń

:)