20 sierpnia 2016

[15] Recenzja: "Byliśmy Łgarzami"

E. Lockhart - "Byliśmy Łgarzami"

Wydawnictwo: YA!
Rok wydania: 2015
Liczba stron: 250

"Milczenie to warstwa ochronna, zabezpieczająca przed cierpieniem."

Byliśmy łgarzami to współczesna, wyrafinowana i trzymająca w napięciu powieść, która przebojem wdarła się na listy bestsellerów „New York Timesa”.
Polecana przez Johna Greena, autora bestsellera Gwiazd naszych wina.
Szacowna i bogata rodzina spędza wakacje na prywatnej wyspie. Dwóch braci i ich piękna siostra zaprzyjaźniają się z charyzmatycznym rówieśnikiem o politycznych ambicjach. Łącząca ich relacja niebawem zmieni się w destrukcyjną więź. Wypadek. Tajemnica. Kłamstwo. Wielka miłość. Prawda


***

Od kiedy po raz pierwszy zobaczyłam okładkę tej książki, miałam ochotę ją przeczytać. Niestety na jakiś czas o niej zapominałam i dopiero niedawno, kiedy w bibliotece zobaczyłam tę książkę; przypomniałam sobie, że chcę ją przeczytać!
Styl pisania pani Lockhart jest... dziwny (?). Mamy pomieszaną rzeczywistość z wspomnieniami, przez to mamy utrudnione czytanie, ponieważ nie zawsze wiemy co jest rzeczywistością, a co wspomnieniem. Jednakże jest to do zniesienia, a książka jest przyjemna.

"Dobrze być kochanym, nawet jeśli ta miłość nie będzie trwała wiecznie."

Kuzynostwo (Johnny, Mirren i Cadence (jak ten konik z My Little Ponny, haha)) wraz z przyjacielem Gatem spędzają wakacje na własnej (nie do końca), bajecznej wsypie. Wszystko wydaje się idealne, ale rodzina Sinclarów kryje pewną tajemnicę, lecz żeby wiedzieć jaką - trzeba przeczytać książkę ;)
Na początku książka jest... chaotyczna, ale z czasem można się do tego przyzwyczaić i czerpiemy frajdę z czytanie tej książki. Dlaczego? Bo w pewnym momencie coś się zmienia, coś nas zaskakuje. Historia łgarzy łapie nas w swoje ręce i nie ma ochoty wypuścić czytelnika ze swoich rąk. Muszę wam powiedzieć, że bardzo podoba mi się zakończenie. 
Nawet nie wyobrażacie sobie jak bardzo cierpię, bo nie mogę wam opowiedzieć całej historii. Przecież nikt nie lubi spojlerów. Chociaż pewnie większość z was czytała tę książkę.

"Nawet w scrabble nie ma słowa na to, jak okropnie się czuję."

Każde słowo bohatera "Byliśmy łgarzami" ma znaczenie. Każde wydarzenie, nawet te błahe; ma sens i dzięki temu wpływa na zakończenie historii/ rozwiązaniu tajemnicy.
Wszyscy kłamią, a my nie wiemy o co chodzi, jednakże po przewróceniu ostatniej strony całość tworzy dobrą konstrukcję.

"Dobrze być kochanym, nawet jeśli ta miłość nie będzie trwała wiecznie."

Podsumowywując historię łgarzy: ciekawa i jestem pewna, że nikt nie będzie się nudził. 
Książkę czyta się szybko i przyjemnie, pomimo tego, że do połowy jest dziwna. Mi historia przypadła do gustu i na pewno wrócę nie raz do tej książki.

Ocena: 9/10

A wy czytaliście tę książkę? Podobała wam się?

2 komentarze:

  1. Świetna recenzja! Na pewno wkrótce przeczytam tą książkę, uwielbiam takie tajemnicze, które na końcu okazują się być dobrze złożoną całością :)
    Pozdrawiam,
    Basia z basiek-czyta.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Słyszałam wiele dobra o tej książce, a po przeczytaniu Twojej recenzji, mam jeszcze większą ochotę po nią sięgnąć! Mam nadzieję, że niedługo wpadnie w moje łapki! :D
    https://mieta-z-cytryna.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

:)