24 czerwca 2016

[13] Recenzja: "Will Grayson, Will Grayson"

John Green & David Levithan - "Will Grayson, Will Grayson"



Wydawnictwo: Bukowy Las
Rok wydania: 2015
Liczba stron: 368

"jestem cały czas rozdarty pomiędzy decyzją, czy zabić siebie, czy też zabić wszystkich wokół."


Willu Graysonie, poznaj Willa Graysona
Pewnego zimnego wieczoru w Chicago przecinają się ścieżki dwóch Willów Graysonów. Nazywają się tak samo, ale do tej chwili żyli w zupełnie różnych światach. Teraz ich życie rusza w całkiem nowym i nieoczekiwanym kierunku. Po drodze jest miejsce na przyjaźń i miłość, muzykę i futbol, a emocjonalna plątanina znajduje kulminację w najbardziej szalonym i spektakularnym musicalu, jaki kiedykolwiek wystawiono na deskach licealnych scen.

***

"Bycie w związku to twój wybór. Bycie przyjacielem to po prostu coś, czym jesteś."

"Will Grayson, Will Grayson" to przede wszystkim książka o przyjaźni i miłości. Opowiada o tym, jak dwóch Willów Graysonów pewnego dnia przez przypadek spotykają się przed sexshop'em (tak, tak było na serio). Można by powiedzieć, że zaprzyjaźniają się. 

"Interesujesz się kimś, kto nie może odwzajemnić twoich uczuć, bo nieodwzajemnioną miłość łatwiej przeżyć niż odwzajemnioną."

Niesamowitą rzeczą w tej książce jest to, że przeplatają się dwa losy Willów Graysonów, ale nie tylko! Przeplatają się także dwa style dwóch autorów. Razem tworzy to spójną całość, dzięki czemu książkę czyta się szybko.

"gdy coś raz się stłucze, nie da się tego z powrotem skleić. ponieważ gubią się gdzieś małe kawałeczki i krawędzie nie pasują do siebie, nawet gdyby chciały. cały kształt się zmienia."

Obaj Willowie (?) różnią się od siebie, a jednocześnie są do siebie dość podobni. Łatwo można utożsamić się z (chociaż) jednym z nich. Jednakże siłą napędową książki jest Kruchy Cooper, przy tak bardzo pasywnych głównych bohaterach, ktoś musi napędzać fabułę, a Kruchy robi to w idealny sposób. 

"Jedni mają życie, inni mają muzykę."

Książkę czyta się szybko, jest napisana w "łatwym" języku, więc każdy ją zrozumie. Zdecydowanie mogę polecić ją osobą, które mają problem z samoakceptacją. Ci, którzy spodziewają się pop tej książce czegoś podobnego do "Gwiazd Naszych Wina", niestety się rozczarują. 

"Kompromis polega na tym, że ty robisz to, o co cię proszę, a ja robię to, co chce."

Książka mi się bardzo spodobała, stała się jedną z moich ulubionych. Przy czytaniu jej, świetnie się bawiłam i miło spędziłam czas. Idealna książka na lato/wakacje. Cieszę się, że przeczytałam tą książkę, bo zdecydowanie była chyba jedną z najlepszych, które przeczytałam w tym roku.

"jestem jak
martwa begonia
wisząca do góry nogami
ponieważ
jak martwa begonia
mam wszystko w dupie."



PS. Czy tylko ja tak bardzo polubiłam Willa, stworzonego przez pana Davida Levithana? 


Ocena: 10/10