16 marca 2015

[6] Recenzja: Weronika postanawia umrzeć

"Weronika postanawia umrzeć" - Paulo Coelho



Wydawnictwo: Wydawnictwo Drzewo Babel

Rok wydania: 2003

Liczba stron: 214



Umiera się na wiele sposobów: z miłości, z tęsknoty, z rozpaczy, ze zmęczenia, z nudów, ze strachu... Umiera się nie dlatego, by przestać żyć, lecz po to, by żyć inaczej. Kiedy świat zacieśnia się do rozmiarów pułapki, śmierć zdaje się być jedynym ratunkiem, ostatnią kartą, na którą stawia się własne życie. Weronika postanawia umrzeć bez wyraźnego powodu, bez żalu i bez patosu. Może dlatego, że gdy szukała łatwych rozwiązań, jej życie stało się mdłe, jak potrawa bez przypraw, pozbawione ziarna szaleństwa. A gdzie szukać szaleństwa, jeśli nie w domu wariatów, pośród tych, którzy obdarzeni nim zostali w nadmiarze? Weronika uczy się na nowo życia, poznaje siebie samą, zmartwychwstaje. Weronika chce żyć inaczej.


"Ma­my pra­wo po­pełniać w życiu wiele błędów. Oprócz jed­ne­go: te­go, który niszczy nas samych."


Moje uczucia co do tej książki są mieszane. 

Przez pierwsze kilkanaście stron są opisywane uczucia/odczucia głównej bohaterki - Weroniki, która chce popełnić samobójstwo, ponieważ myśli, że przeżyła wszystko co miała przeżyć, a wszystkie dni wyglądają tak samo. 
Początek jest na prawdę nudy i nie za wiele się dzieje. 
Weronice nie udaje się popełnić samobójstwa (myślę iż zażyła nie te tabletki co trzeba) i trafia do szpitala psychiatrycznego, w którym zaprzyjaźnia się z Zedką, Marią oraz Edwardem (schizofrenik, syn burmistrza oraz w przyszłości; pod koniec książki; chłopak Weroniki). Weronika prawie każdej nocy gra na pianinie (dowiadujemy się, że jak była dzieckiem to chciała być pianistką) przez co Edward zaczyna mówić i się w niej zakochuje*. 
*Przynajmniej mnie się tak wydaje :)


"Co spra­wia, że człowiek zaczy­na niena­widzić sam siebie? Może tchórzos­two. Al­bo nieodłączny strach przed po­pełnianiem błędów, przed ro­bieniem nie te­go, cze­go in­ni oczekują."

Uważam, że książka nie jest zła, ale jeżeli miałabym ocenić ją od 1-10 to dałabym jej 6. Jeżeli ktoś lubi czytać takie książki to może sobie wypożyczyć/kupić i przeczytać :) Po prostu książka według mnie jest za bardzo... 


"Co to jest praw­dzi­we Ja? [...] To kim jes­teś, a nie to, co z Ciebie uczyniono." 

To oczywiście tylko i wyłącznie moje zdanie i nikt nie musi się z nim liczyć. Mam nadzieję, że recenzja przypadła wam do gustu lub, że dobrze ją napisałam.


Ocena: 6/10


Pozdrawiam, Daga

2 komentarze:

  1. Świetna książka.To właśnie od niej zaczęła się moja przygoda z książkami Paulo Coelho.

    OdpowiedzUsuń
  2. Eej, dlaczego zaspoilerowałaś koniec? Wielka szkoda :( ://

    OdpowiedzUsuń

:)